Azja - BirmaJeśli chcielibyśmy dotrzeć w nieskażone euroamerykańską cywilizacją miejsce, powinniśmy pojechać do jednego z najciekawszych krajów Azji, Birmy. Przez długie lata była ona niedostępna i zapomniana. Systematycznie odkurzana zdobywa coraz większe turystyczne uznanie.

Kontrowersje

Atutami Birmy są ślady pradawnych cywilizacji, wspaniałe świątynie, przyjaźni i gościnni ludzie oraz tropikalna przyroda. Największym jej negatywem jest rządząca tu chora wojskowa junta, która od blisko pół wieku niewoli swoich obywateli, zamykając kraj na świat zewnętrzny. Z jednej strony przybywający do Birmy turyści każdym wydanym groszem wspierają panujący w tym kraju system, a z drugiej turyści są jedynym oknem na świat tubylców. Dobrze myśląc można zamiast dotować reżim, pomagać tym biednym ludziom. Zrobimy to unikając średniej i wyższej klasy hoteli i restauracji, nie korzystając z większości rzecznych linii promowych i linii kolejowych, a zatrzymując się prywatnych hotelach oraz korzystając z prywatnych środków transportu i prywatnych biur podróży.

Życie ze snem przeplata się

Na przekór panującej wewnątrz kraju wojskowej atmosferze, ten bajkowy kraj, mimo wszystko uśmiechniętych ludzi, jest totalnie nieskażony cywilizacją, a wiele jego miejsc zachowało urok sprzed wieków. W najbliższym sezonie letnim okazać się on może, jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych wojaży. Oficjalną nazwą Birmy jest Myanmar. Jej duchową stolicą, a kiedyś i oficjalną, jest Rangun. Symbolem tego miasta jest wznosząca się nad nim, mająca 2,5 tys. lat, pokryta 13 tys. złotych płytek, a w zwieńczeniu posiadająca prawie 7 tys. drogocennych kamieni, z 76-karatową wisienką na szczecie – diamentem, prawie stu metrowa stupa Szwedagon.

Jezioro i święte atrakcje

Atrakcją Birmy jest mające 22 km długości i 11 km szerokości jezioro Inle. W Amarapurze kilometrowy 200-letni most U Bein służy do przechodzenia nad jeziorem. Birmańczycy są bardzo religijni. Kraj ich nazywany jest krainą tysiąca pagód, które stoją w miastach, wioskach, przy drogach i na wyspach. Warto w Birmie odwiedzić święte miasto Sagaingu z dziesiątkami klasztorów i pagód na wzgórzach. Niezwykłym miejscem, z liczącym około 2 tys. świątyń kompleksem archeologicznym, jest stojący samotnie na rozległej równinie, będące dumą Birmy, miasteczko Pagan. Między kompleksami najlepiej jest się poruszać na rowerze, których wypożyczalnia jest na miejscu. Pamiętajmy, że zwiedzając świątynie od środka należy przed wejściem zdjąć buty.

Kiedy i czym

Birmę powinno się odwiedzać w okresie od listopada do marca. Mało jest wtedy opadów i całkiem znośna temperatura. A czym? Oczywiście samolotem! Do Birmy dolecimy w przesiadką w Tajlandii. Do portu lotniczego w Bangkoku przeloty serwują między innymi dwie niemieckie linie lotnicze, Air Berlin i Lufthansa. Tutaj w ambasadzie trzeba sobie załatwić wizę. Dalej z Bangkoku do Birmy kursuje Air Asia. Pamiętajmy o wykupieniu przed wyjazdem ubezpieczenia turystycznego.

« »